Dlaczego ziewanie jest zaraźliwe nie tylko dla ludzi: nieoczywiste powody, dla których to robimy
Ziewanie w ferworze spotkania, a sekundę później połowa sali robi to samo.
Uważa się, że jest to prymitywna forma empatii, więzi społecznej, donosi .
Ale nauka sięga głębiej i okazuje się, że ziewanie jest złożonym aktem fizjologicznym o wielu funkcjach dalekich od zwykłej nudy lub braku snu. Jedną z kluczowych hipotez jest termoregulacja mózgu.
Zdjęcie: Pixabay
Kiedy jego temperatura nieznacznie wzrasta (ze zmęczenia, stresu, duszności), głęboki wdech i gwałtowny wydech podczas ziewania napędza chłodniejszą krew przez naczynia głowy, działając jak mini system chłodzenia. To jak restart przegrzanego procesora.
Zaraźliwość ziewania jest również widoczna u wielu zwierząt społecznych: szympansów, psów, wilków. Pies może ziewać, gdy widzi, że robi to jego właściciel.
Sugeruje to starożytne korzenie tego zjawiska, związane nie tyle z empatią w sensie ludzkim, co z synchronizacją stanu grupy. Stado musi być gotowe do działania w tym samym czasie.
Co ciekawe, małe dzieci i osoby z zaburzeniami ze spektrum autyzmu są mniej podatne na zaraźliwe ziewanie. Pośrednio potwierdza to hipotezę społeczną: aby być „zaraźliwym”, trzeba być w stanie rozpoznawać i odzwierciedlać stany innych ludzi, a mechanizmy te mogą być u nich inaczej rozwinięte.
Osobiście zauważyłem, że najczęściej ziewam nie wtedy, gdy chce mi się spać, ale gdy jestem zdenerwowany przed ważną rozmową lub próbuję skoncentrować się na trudnym zadaniu. Było to dziwne, dopóki nie natknąłem się na badania łączące ziewanie ze zwiększoną uwagą.
Mobilizuje organizm, podnosi nieco tętno. Istnieje również czysto fizjologiczna potrzeba: ziewanie pomaga otworzyć zapadnięte pęcherzyki płucne, zwiększyć dopływ tlenu i „przepchnąć” krew przez sztywne mięśnie szyi i twarzy.
Jest to silny odruch, który trudno stłumić, ponieważ organizm nalega na realizację tego ważnego programu. Neurolodzy zauważają, że ziewanie często poprzedza ataki migreny lub epilepsji i jest częstym towarzyszem stwardnienia rozsianego.
Jest to sygnał nieprawidłowego działania złożonych procesów neurochemicznych. Częste, niekontrolowane ziewanie to powód, by słuchać swojego ciała, a nie tylko śmiać się na nudnym wykładzie.
Więc następnym razem, gdy dopadnie cię fala ziewania o nieludzkiej porze, nie obwiniaj za to braku snu. Twój mózg może po prostu próbować ochłonąć, zsynchronizować się z zespołem lub przygotować ciało do mobilizacji. To starożytny i mądry mechanizm, a nie zły nawyk.
Czytaj także
- Ile białka naprawdę potrzebujesz: dlaczego popularne formuły prawie zawsze kłamią
- Gdy woda z kranu nie jest już twoim wrogiem: Jak zrozumieć filtry bez fanatyzmu
