Jak wybrać karmę dla psa: dlaczego skład to nie wszystko?
Otwórz dowolne forum poświęcone karmie dla psów, a zostaniesz przytłoczony falą argumentów na temat suchej, naturalnej, barf i niekończących się list „zakazanych” składników.
Wygląda na to, że wybór karmy dla zwierzaka jest trudniejszy niż opracowanie diety dla astronauty, według korespondenta .
Prawda nie leży w skrajnościach, ale w uświadomieniu sobie, że nie ma uniwersalnego ideału, ale raczej konkretny pies z jego szczególnymi cechami. Pierwszą rzeczą, na którą naprawdę należy zwrócić uwagę, nie są krzykliwe słowa „super-premium” lub „holistyczna” na opakowaniu, ale stan psa po kilku tygodniach karmienia nową dietą.
Błyszcząca sierść, normalne stolce, stabilna waga i, co ważne, entuzjazm podczas karmienia są najlepszymi wyznacznikami jakości. Jeśli Twój pies zamienia miskę w grę „znajdź kawałek”, odmawia jedzenia lub ma wysypkę na skórze, ta karma to nie jego bajka.
Skład oczywiście jest ważny, ale należy czytać go z chłodną głową. Produkty mięsne w pierwszych linijkach nie zawsze są złe, mogą to być produkty uboczne bogate w witaminy i enzymy.
A piękne „mięso jagnięce” na górze listy z dużą ilością kukurydzy i pszenicy poniżej to bardziej marketing niż faktyczna zawartość. Zwróć uwagę na równowagę białka i tłuszczu, źródło węglowodanów i obecność suplementów witaminowych.
Jednym z najczęstszych błędów jest nagłe przejście z jednego rodzaju diety na inny, co z pewnością doprowadzi do zaburzeń trawiennych. Mikrobiom jelitowy psa potrzebuje czasu, aby się odbudować.
Nowa karma, nawet najlepsza, musi być mieszana ze starą, stopniowo zwiększając proporcje w ciągu tygodnia do półtora. Cierpliwość jest tutaj największym atutem.
Nie powinieneś też ślepo podążać za najnowszymi modami, czy to dietami bezzbożowymi dla wszystkich, czy karmieniem wyłącznie surowym mięsem. Diety bezglutenowe są przeznaczone tylko dla psów z udowodnioną nadwrażliwością na zboża, a surowe mięso wymaga poważnej wiedzy na temat bilansowania i niesie ze sobą ryzyko skażenia bakteryjnego.
Najlepszym doradcą w tej kwestii nie jest bloger, ale praktykujący dietetyk weterynaryjny, który będzie w stanie konkretnie ocenić testy i styl życia psa. Ostatecznie wybór karmy to dialog i obserwacja zwierzęcia.
Nie powie ci tego słowami, ale jego ciało, energia i nastrój dadzą ci wszystkie odpowiedzi. Eksperymentowanie jest dopuszczalne, ale powinno być świadome i stopniowe.
Pamiętaj, że szczęśliwy pies przy misce to nie taki, który je najdroższą karmę, ale taki, który czuje się świetnie dzień po dniu na wybranej dla niego diecie.
Czytaj także
- Co się stanie, jeśli kot zostanie bez wąsów: mity i rzeczywistość na temat wibrysów
- Co się stanie, jeśli pies nigdy nie powącha na spacerze: deprywacja sensoryczna najważniejszego organu
