Co się dzieje, gdy pijesz wodę tylko wtedy, gdy masz na nią ochotę: obalamy mit ośmiu szklanek wody
Zalecenie picia dwóch litrów wody dziennie brzmi tak przekonująco i prosto, że rzadko kwestionujemy jego pochodzenie.
Liczba ta od dawna żyje własnym życiem, przekształcając się z ogólnego zalecenia w sztywny dogmat, chociaż indywidualna norma zależy od setek czynników: klimatu, diety, aktywności, a nawet wagi i wzrostu, według korespondenta .
Nasz mechanizm pragnienia jest jednym z najbardziej precyzyjnych w organizmie, doskonalonym przez miliony lat ewolucji. Ignorowanie jego sygnałów jest tak samo dziwne, jak ignorowanie głodu lub bólu.
Zdjęcie: Pixabay
Picie na siłę, wlewanie w siebie wody zgodnie z harmonogramem, oznacza zakłócenie dostrojenia tego systemu i niepotrzebne obciążanie nerek. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że nie otrzymujemy płynów tylko ze szklanki.
Zupy, soczyste owoce i warzywa, herbata i kawa przyczyniają się do ogólnej równowagi. Jeśli Twoja dieta jest bogata w takie „mokre” pokarmy, Twoje zapotrzebowanie na czystą wodę może być obiektywnie niższe. Liczenie tylko wypijanej wody daje zniekształcony obraz.
Osobiste doświadczenie skłoniło mnie do zakwestionowania tego dogmatu. Terapeuta wyjaśnił, że przy moim niskim wzroście, siedzącej pracy i zamiłowaniu do owoców, było to po prostu zatrucie wodą. Poradził skupić się na kolorze moczu i faktycznym pragnieniu.
Istnieją dwa proste i niezawodne wskaźniki, które działają lepiej niż jakikolwiek wzór. Pierwszym z nich jest kolor moczu: powinien być jasny, słomkowy.
Drugim jest lekkie, dyskretne pragnienie, które nie powinno być tolerowane do punktu „suchości w gardle”. Organizm sam wskaże optymalny tryb. Jedyne sytuacje, w których należy pić więcej niż zwykle, to intensywna aktywność fizyczna, upał lub choroba z wysoką temperaturą.
W takich warunkach mechanizmy pocenia się i termoregulacji działają najlepiej, a dodatkowa woda staje się koniecznością, a nie rytuałem. Słuchaj siebie, a nie abstrakcyjnych liczb.
Twoje ciało to złożony system, który doskonale radzi sobie z regulacją własnych potrzeb. Zaufaj mu.
Lepiej jest wziąć kilka łyków w odpowiedzi na sygnał świetlny, niż pić szklankę za szklanką, ignorując swoje rzeczywiste potrzeby i przeciążając układ wydalniczy. Woda to życie, ale jej nadmiar jest równie nienaturalny jak niedobór.
Zdrowy reżim picia nie opiera się na strachu przed odwodnieniem, ale na harmonii z własnymi rytmami i sygnałami. Zrezygnuj z całkowitej kontroli i pozwól swojemu ciału robić to, co robi najlepiej – dbać o siebie.
Przeczytaj także
- Jak postawa wpływa na nastrój: dlaczego proste plecy robią większą różnicę, niż się wydaje
- Dlaczego zimne prysznice nie są ekstremalne, ale są treningiem naczyniowym: co tak naprawdę dzieje się z Twoim ciałem pod lodowatym prysznicem?
