Dlaczego psy widzą świat nosem w mieście: przetrwanie sensoryczne na asfalcie

Przydatne porady i życiowe triki  > Więcej porad >  Dlaczego psy widzą świat nosem w mieście: przetrwanie sensoryczne na asfalcie

Dlaczego psy widzą świat nosem w mieście: przetrwanie sensoryczne na asfalcie

| | 0 Comments

Za każdym razem, gdy idziesz na spacer, nos twojego psa zanurza się w oceanie zapachów, podczas gdy wszystko, co widzisz, to szare chodniki i ściany domów.

Dla psa miejskiego nos staje się głównym narzędziem nawigacji i źródłem wiadomości, zmieniając nudne mieszkanie w trzymającą w napięciu epicką powieść, donosi .

Powietrze metropolii jest nasycone molekularnymi opowieściami o przechodniach, kotach, krewnych i tysiącu innych niewidocznych dla oka wydarzeń.

Zdjęcie:

To węszenie nie jest bezczynną ciekawością, ale intensywną pracą analityczną. Mózg psa przetwarza w tym momencie złożone dane: wiek, płeć, stan zdrowia i stan emocjonalny znacznika, czas jego pojawienia się, a nawet status społeczny.

Pozbawiając swojego pupila możliwości pełnego „przeczytania” tej gazety zapachów, skazujemy go na głód informacji i nudę, które często skutkują destrukcyjnymi zachowaniami w domu.

Tak więc trasa, która Tobie wydaje się monotonna, dla Twojego psa każdego dnia jest inna. Nowy zapach na znajomej latarni jest jak świeża notatka na ulubionym portalu informacyjnym.

Eksperci twierdzą, że dwadzieścia minut „śledzenia nosem” męczy psa bardziej niż godzinny jogging przy rowerze, ponieważ jest to obciążenie dla głównego organu poznawczego. W ten sposób zwierzę utrzymuje higienę psychiczną w świecie, w którym prawie wszystkie naturalne instynkty są tłumione.

Właściciele, którzy w pośpiechu ciągną swojego pupila najkrótszą drogą do domu, popełniają małą, ale codzienną zdradę.

Ignorują podstawową potrzebę swojego przyjaciela, którego życie dosłownie kręci się wokół zmysłu węchu.

Pozwól swojemu psu wybrać własne tempo i punkty zainteresowania, a zobaczysz, o ile bardziej zadowolony i zrelaksowany wróci do mieszkania. Jej świat nie jest ograniczony ścianami, rozciąga się na setki metrów we wszystkich kierunkach – pod wiatr.

Środowisko miejskie i tak jest kiepskie dla zwierzęcia, które musi chodzić do toalety na chodniku i ledwo czuje grunt pod łapami.

Zmysł węchu staje się dla niego ostatnim kanałem komunikacji z dziką przyrodą, sposobem na odczuwanie przestrzeni jako własnej, oznaczonej i zrozumiałej.

Kiedy zatrzymujesz się przy następnym krzaku, nie tylko czekasz – uznajesz jego prawo do bycia nie tylko zwierzakiem, ale psem, którego najważniejsze odkrycia dokonywane są na czubku nosa.

Czytaj także

  • Co się dzieje, gdy pies żyje bez zasad: dlaczego tak bardzo potrzebuje przywódcy?
  • Dlaczego kot nosiłby twoją zdobycz: rytuał miłosny i obietnica apokalipsy