Kiedy wiśnia „płacze” gumą: otwarte rany, których nie należy pokrywać lakierem ogrodowym

Przydatne porady i życiowe triki  > Ogród >  Kiedy wiśnia „płacze” gumą: otwarte rany, których nie należy pokrywać lakierem ogrodowym

Kiedy wiśnia „płacze” gumą: otwarte rany, których nie należy pokrywać lakierem ogrodowym

| | 0 Comments

Przezroczyste lub żółtawe zamarznięte osady na pniach i gałęziach roślin pestkowych to gumowanie, reakcja drzewa na stres.

Może to być spowodowane uszkodzeniami spowodowanymi mrozem, oparzeniami słonecznymi, nadmiarem azotu lub przycinaniem w deszczową pogodę, donosi .

Instynkt podpowiada, aby odciąć te „łzy” i przykryć ranę, ale to tylko pogorszy problem – po pewnym czasie w miejscu nowego cięcia pojawi się więcej dziąseł.

Pomoc powinna być systematyczna: ostrym nożem ostrożnie obrać miejsce do zdrowej tkanki, zdezynfekować 1% roztworem siarczanu miedzi i… pozostawić otwarte na kilka dni do wyschnięcia.

Dopiero wtedy nałożyć cienką warstwę lakieru ogrodniczego lub specjalnej pasty.

Głównym zabiegiem jest znalezienie i wyeliminowanie przyczyny stresu: zrównoważenie nawozów, zapewnienie odpowiedniego podlewania i ochrona pni przed zimowym i wiosennym słońcem poprzez bielenie.

Czytaj także

  • Co się stanie, jeśli zbyt wcześnie odetniesz łęt ziemniaczany: cicha panika w podziemiu
  • Dlaczego róże przestały pachnieć: Jak selekcja pod kątem piękna odebrała kwiatom duszę