Dlaczego wspólne hobby nie zbliża nas do siebie tak, jak myślimy: Jak hobby staje się polem ukrytej rywalizacji

Przydatne porady i życiowe triki  > Rodzina i dzieci >  Dlaczego wspólne hobby nie zbliża nas do siebie tak, jak myślimy: Jak hobby staje się polem ukrytej rywalizacji

Dlaczego wspólne hobby nie zbliża nas do siebie tak, jak myślimy: Jak hobby staje się polem ukrytej rywalizacji

| | 0 Comments

Wspólne hobby wydaje się idealnym sposobem na wspólne spędzanie czasu i wzmacnianie więzi.

Ale czasami to właśnie na bazie wspólnego hobby rodzi się cicha rywalizacja, w której jeden zaczyna nieświadomie oceniać postępy drugiego, zamiast cieszyć się tym procesem, zamieniając wakacje w niewypowiedzianą rywalizację o tytuł „najlepszego ucznia” lub „najbardziej utalentowanego”, donosi korespondent .

Ta transformacja zachodzi niepostrzeżenie. Zamiast wsparcia pojawiają się rady, które bardziej przypominają krytykę, a radość z sukcesu partnera miesza się z irytacją, że samemu nie jest się w tym tak dobrym.

Zdjęcie: Pixabay

Hobby przestaje być bezpieczną strefą rekreacji i staje się kolejną platformą, na której trzeba udowodnić swoją wartość, nie tylko jako partnera, ale także jako „gracza”. Psychologowie tłumaczą to zjawisko projekcją naszych własnych ambicji i niepewności.

Nieświadomie nadajemy wspólnej sprawie nadmierne znaczenie, zaczynamy postrzegać ją jako odzwierciedlenie naszych umiejętności, a nawet wypłacalności związku jako całości. Jeśli jesteśmy kiepscy w tańczeniu salsy, to jesteśmy „złą parą” – taka jest pokrętna logika wewnętrznego krytyka.

Eksperci w dziedzinie rekreacyjnej terapii par zalecają wyraźne rozdzielenie celów. Czy ćwiczycie razem dla zabawy i towarzystwa, czy dla wyników?

Jeśli to drugie, dobrym pomysłem może być od czasu do czasu ćwiczenie osobno, aby nie zakłócać ani nie stresować się nawzajem. Wspólne ćwiczenia powinny zmniejszać, a nie zwiększać stres.

Ważne jest, aby wrócić do pierwotnego punktu: jesteście razem, aby uzyskać pozytywne emocje, a nie dodawać kolejny wyścig do swojego życia. Najłatwiejszym testem jest przypomnienie sobie ostatniego razu, kiedy razem śmialiście się ze wspólnego błędu, zamiast się nim denerwować.

Jeśli nie zdarzyło się to od jakiegoś czasu, nadszedł czas, aby zmienić swoje podejście. Osobiste doświadczenia wielu par, które porzuciły „sportowe” podejście do hobby, pokazują zaskakujące zmiany.

Kiedy dajesz sobie pozwolenie na bycie nieidealnym i po prostu się wygłupiasz, napięcie znika. Zaczynasz ponownie czerpać radość z tego procesu i z tego, że masz w pobliżu ukochaną osobę, która jest równie niezdarna i urocza w swoich próbach.

Nie chodzi tu o całkowitą rezygnację z postępu. Chodzi o priorytety. Chodzi o priorytetowe traktowanie związku i wspólnego spędzania czasu.

A umiejętności – jeśli się pojawią – będą miłym bonusem, a nie kluczowym wskaźnikiem waszego związku. Związki już wymagają dużo pracy, nie powinieneś zamieniać czasu wolnego również w pracę.

Kiedy hobby przestaje być polem dla niezdrowych ambicji, zaczyna wreszcie spełniać swoją główną funkcję – być schronieniem przed światem, w którym można być po prostu dwójką dzieciaków namiętnie grających w tę samą grę. A w tej przestrzeni bez ocen i porównań rodzi się szczególna, łatwa i szczera intymność.

Czytaj także

  • Jak przyjaźń testuje miłość: dlaczego wspólni przyjaciele mogą być katalizatorem kryzysu
  • Co się dzieje, gdy zmęczysz się byciem szczęśliwym: jak psychika sabotuje dobre samopoczucie w parze